Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na słono. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na słono. Pokaż wszystkie posty

9 lipca 2014

Tarta ze słodkimi ziemniakami (batatami)


INFORMACJA!
W terminie 1-17 sierpnia 2014 jestem na wyczekiwanych wakacjach  Zamówienia będą przyjmowane do 28.07 (tak, żeby jeszcze
przed 1-wszym Wam je wysłać) oraz od 18.08. Zapraszam!


________________________________________________________________


A teraz przejdźmy już do rzeczy... czyli do tarty ze słodkimi ziemniakami, zwanymi również bataty:

Bataty (źródło: www.winiary.pl)

Jedliście je kiedyś? Jeśli nie, to serdecznie polecam. Smakują jak ziemniak skrzyżowany z marchewką (przynajmniej jak dla mnie). Świetnie komponują się z wieloma powszechnie używanymi w kuchni produktami. Zachęcam Was do przetestowania poniższego przepisu jak również eksperymentów z batatami.


Tarta ze słodkimi ziemniakami

Ciasto:

  • 2,5 szklanki mąki pszennej (ja pomieszałam  niecałą 1 szklankę mąki pszennej zwykłej, 1,5 szklanki mąki pszennej razowej oraz 3 łyżki amarantusa)
  • 1/3 kostki masła
  • 2 żółtka
  • 1/4 szklanki zimnej wody
  • szczypta soli

Nadzienie:
  • 2 bataty
  • 100g sera feta
  • kilka suszonych pomidorów
  • kawałek kiełbasy (ja użyłam chorizo, ale może być również inna lubiana przez Was, albo np. szynka parmeńska czy boczek)
  • trochę sera do posypania na wierzchu (taki, który się dobrze topi)
  • 200 ml śmietany 18%
  • 2 jajka
  • rozmaryn (albo tymianek), słodka i ostra papryka
  • sól, pieprz
  • świeży szczypior do posypania



Najpierw zajmijmy się ciastem. Jest to typowe kruche ciasto na spód tarty. Z podanych składników należy zagnieść ciasto - jeśli jest zbyt klejące dodajcie trochę więcej mąki, a jeśli za suche - wody. Uformować z niego kulkę, owinąć folią i wstawić do lodówki na pół godziny.

Bataty obrać ze skórki, pokroić na mniejsze części i ugotować na średnio-twardo w osolonej wodzie. Następnie odsączyć, wystudzić i pokroić w 1cm plasterki.

Ciasto rozwałkować, wyłożyć nim formę do tarty (może być również tortownica - ale wtedy nie należy wylepiać aż tak wysoko brzegów). Moja forma ma 30 cm i podana ilość składników jest do jej wymiarów idealna. Ciasto podpiec przez około 15 min w 180^C, aż do zrumienienia.

Na podpieczonym spodzie układamy "na zakładkę" plasterki batatów, pokrojone w paseczki pomidory, pokrojoną w kostkę lub plasterki kiełbasę i posypujemy pokrojonym w kostkę serem feta.

W osobnym naczyniu mieszamy jajka i śmietanę, doprawiamy przyprawami (proponuję dosyć mocno przyprawić sos). Sosem zalewamy tartę, posypujemy serem i wstawiamy ją do piekarnika na kolejne 30 minut na 180^C na środkowy poziom piekarnika.

Po wyjęciu posypujemy posiekanym szczypiorem i jemy póki ciepła :)

Jeśli zostaną nam kawałki można spokojnie je zjeść następnego dnia (niekoniecznie trzeba je odgrzewać), można je również zamrozić. Można przechowywać w lodówce przez kilka dni (ale w granicach rozsądku oczywiście).

Smacznego!

jeszcze przed pieczeniem

Gotowa!

13 czerwca 2014

Po prostu, leczo.


Co tu dużo mówić - po prostu lubię leczo. I preferuję je w wersji bez mięsa. Ostatnio w pewnej popularnej sieci sklepów nabyłam całkiem tanio całkiem duże ilości papryki czerwonej. No i jest - paprykowe, pomidorowe, z nutą pieprzu cayenne. Prosty i szybki obiad.

Leczo:
  • 1 kg papryki (u mnie dziś tylko czerwona, ale w sezonie warto kupić różne kolory z przewagą czerwonej)
  • 80 dag cebuli
  • 2 średnie cukinie
  • 2 puszki krojonych pomidorów (mogą być również 2 kubki świeżych, sparzonych i obranych ze skórki, pokrojonych w kostkę pomidorów)
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • sól
  • pieprz
  • zioła prowansalskie
  • pieprz cayene
  • olej roślinny

Warzywa myjemy, obieramy i kroimy (paprykę w paski, cebulę i cukinię w półplasterki, pomidory w kostkę). W dużym garnku rozgrzewamy trochę oleju, na początek wrzucamy cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Po zeszkleniu się cebuli dosypujemy paprykę - ma lekko zmięknąć. Na koniec cukinia i pomidory. Dodajemy koncentrat pomidorowy (o ile to konieczne), przyprawiamy wszystko solą i dusimy ok. 10 minut. Teraz czas na pozostałe przyprawy - zioła i pieprz, według smaku. Ja pieprzu cayenne dodaję tylko tyle, żeby poczuć ostrość po chwili, gdzieś na końcu języka. Wspaniale podkręca smak i metabolizm :) Oczywiście fani ostrego mogą dodać go więcej. Zdeklarowani mięsożercy mogą podsmażyć pokrojoną w plasterki kiełbasę i dodać do całości.
Gotujemy jeszcze chwilę i podajemy z chlebem lub grzankami.

Z podanych proporcji wychodzi na prawdę spory garnek potrawy (ok. 6-8 porcji). Jeśli zostało nam z obiadu dużo lecza, a nie mamy ochoty go jeść przez kilka kolejnych dni to polecam zamknąć go w słoiki - przekładamy leczo do wyparzonych słoików i pasteryzujemy przez ok. 15-20 minut. Co roku jesienią gotuję większe ilości lecza i utrwalam je na zimę - smak papryki i świeżych cukinii z lata to nie to samo, co warzywa kupowane zimą..

Smacznego!



2 października 2013

Dynia w roli głównej: Pikantna zupa dyniowa

Dawno nie było wpisu kulinarnego. Wczoraj dostałam od babci dorodną dynię, z którą coś trzeba zrobić. Pierwszy wybór padł na zupę. Jadłam kiedyś taką doprawioną na ostro i bardzo mi smakowała, więc postanowiłam odtworzyć przepis. Przepis należy do tych z kategorii "obiad w pół godziny", więc polecam go przede wszystkim osobom nie mającym zbyt wiele czasu na przygotowanie obiadu.



Pikantna zupa dyniowa:

  • 1 kg wydrążonej i obranej dyni
  • 0,5 szklanki mleka
  • około 1l bulionu
  • 1 cebula
  • 3 ząbku czosnku
  • pół małej ostrej papryczki (np. chilli) lub pół łyżeczki papryki chilli w proszku
  • oliwa
  • do smaku: sól, pieprz, sok z cytryny
Do dużego garnka z grubym dnem wlać dwie łyżki oliwy i wrzucić pokrojone w kostkę dynię i cebulę, posiekany czosnek oraz drobno pokrojoną paprykę. Podsmażać przez kilkanaście minut, aż dynia zacznie się rozpadać. Wlać mleko i 0,5 l bulionu. Wszystko gotować przez około 5-10 minut. Następnie ściągnąć z gazu i zmiksować blenderem na krem. Jeśli zupa na tym etapie okaże się zbyt gęsta należy dodać pozostały bulion.
Doprawić według własnych upodobań solą, pieprzem, sokiem z cytryny. Można dodać również kilka kropel sosu tabasco (zupa zyska wtedy na smaku). Gotowe!




23 marca 2013

Męskie żarcie: domowe burgery


Co tu dużo pisać: wołowina + warzywa + ostre sosy + chrupiąca bułka = uśmiech na twarzy każdego mężczyzny :)



W skład moich burgerów wchodziły:
  • kotlet wołowy
  • bułka pełnoziarnista
  • sos czosnkowy
  • sos pomidorowy
  • pomidor
  • coś zielonego - u mnie roszponka
  • smażona w krążkach czerwona cebula
  • ser żółty



Kotlety wołowe (4-5 szt)
  • 500 g wołowiny
  • łyżeczka suszonych pomidorów
  • mała cebula
  • jajko
  • sól
  • pieprz
  • bułka tarta (do panierowania)
Wołowinę zemleć (lub poprosić o jej zmielenie w sklepie). Doprawić solą, pieprzem, dodać suszone pomidory, pokrojoną drobno cebulkę, jajko, wyrobić na gładką masę. Delikatnie opanierować bułką tartą, kłaść na rozgrzaną patelnię i smażyć kilka minut na każdą stronę.


Szybki sos pomidorowy
  • koncentrat pomidorowy
  • pieprz
  • chilli
  • cebula
  • sok z cytryny
  • cukier
Wszystko ze sobą wymieszać i gotowe :) Nie podaję dokładnych ilości poszczególnych składników, ponieważ jest to zależne tylko od Was - trzeba kosztować i doprawiać, aż uzyska się "ten smak".


Sos czosnkowy
  • jogurt grecki
  • czosnek (sporo! ma być świeży, przeciśnięty przez praskę)
  • sól
  • pieprz
  • zioła (najczęściej dodaję prowansalskich)
Tak jak przy sosie pomidorowym - wymieszać i dosmakować wg własnego uznania.






Mmm, smacznego!


4 stycznia 2013

Pasta kanapkowa z suszonymi pomidorami



Uwielbiam pomidory, w każdej postaci! Te suszone mogłabym jeść codziennie. Dzisiaj kolejny szybki przepis - urozmaicenie pospolitej kanapki. Zróbcie tą pastę, posmarujcie nią pełnoziarniste pieczywo i cieszcie się smakiem!
Zainspirowana przepisem ze strony Kwestia Smaku.


Pasta kanapkowa z jajkiem i suszonymi pomidorami:

  • 2 jajka
  • kilka suszonych pomidorów
  • 1 łyżeczka maku
  • 1/4 małej czerwonej cebulki
  • 1-2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego
  • 1 łyżeczka musztardy
  • sól, pieprz
Ugotowane na twardo jajka kroimy w kostkę. Suszone pomidory odsączamy z oleju (chyba, że posiadacie takie nie w oleju :) ), kroimy w cienkie paseczki, cebulkę w drobną kostkę. Wszystko wrzucamy do miseczki, dodajemy jogurt, musztardę, mak i przyprawy. Mieszamy i gotowe!
Można podawać ze szczypiorkiem czy kiełkami. Pycha!


3 stycznia 2013

Boczniaki (panierowane)

źródło: www.grzybowysklep.pl

Nigdy wcześniej nie jadłam tych grzybów. Kiedy zobaczyłam je w jednym z popularnych sklepów pomyślałam - spróbujemy! Słyszałam już, że są całkiem przyjemne w smaku, ale chciałam sama się o tym przekonać.
Przepis autorstwa Macieja Kuronia


Boczniaki panierowane:
  • 500 g boczniaków
  • 500 ml mleka
  • 1-2 jajka
  • mąka
  • bułka tarta
  • pieprz, sól
  • tłuszcz do smażenia

Boczniaki kupione w sklepie posiadają nóżki - trzeba je odkroić. Są one pozostawiane, gdyż grzyby dzięki nim dłużej zachowują świeżość, ale są niesmaczne. 
Umyte kapelusze grzybów moczymy w mleku przez około 2 godziny (można ten krok pominąć). Następnie odsączamy je, posypujemy pieprzem i solą. Panierujemy w mące, jajku i bułce. Smażymy na rozgrzanym tłuszczu aż panierka się zarumieni.
Grzyby w środku są mięciutkie, natomiast panierka jest chrupiąca. Tak przyrządzone boczniaki smakują trochę jak smażone pieczarki. Świetnie udają kotlety schabowe - mój brat dał się nabrać i pytał co to za mięso :)
Ja podałam je z mieszanką sałat skropionych sosem vinaigrette. Gdyby pomiąć moczenie w mleku - świetny przepis na szybką obiadokolację po pracowitym dniu! :)

Smacznego!




29 grudnia 2012

Zapiekanka z porem i ziemniakami


To było pyszne! Znalazłam przepis na stronie magazynu Kuchnia. Lubię zapiekanki, więc pomyślałam, że i tak przypadnie mi do gustu - nie pomyliłam się. Będzie często gościła w mojej kuchni. 
Szybko, łatwo i smacznie!



Zapiekanka z porem i ziemniakami
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego (270 g)
  • 300 g kiełbasy krakowskiej (ale świetnie będzie tu pasował też chudy boczek, ja użyłam resztkę wędliny zalegającej w lodówce)
  • 4 ziemniaki
  • 300 ml śmietany 12%
  • 1 por
  • 300 g sera żółtego (np. gouda)
  • 2 jajka
  • sól, pieprz
  • tymianek
  • gałka muszkatołowa

Obrane i umyte ziemniaki kroimy w kostkę, wrzucamy do wrzącej wody i pozostawiamy na ogniu na około 10 min. Ciasto francuskie przekładamy do formy, w której będziemy piec zapiekankę - wkładamy je do pieca nagrzanego do 180 stopni, na 15 minut.
W międzyczasie przygotowujemy wnętrze zapiekanki. Pora kroimy na cienkie półplasterki, boczek podsmażamy na patelni (jeśli używacie szynki lub kiełbasy - możecie pominąć ten krok), ser ucieramy. Do miski wbijamy jajka, dodajemy śmietanę i przyprawy do smaku. Wszystko dokładnie mieszamy. Teraz wystarczy jeszcze wrzucić do miski odsączone i przestudzone ziemniaki, szynkę, pora oraz część startego sera i dokładnie wymieszać całość.
Masę wykładamy na podpieczone ciasto francuskie, posypujemy resztą sera. Zapiekamy jeszcze 20 minut.
Można podawać na ciepło i na zimno. Z podanych proporcji wychodzi 4-6 porcji.
Smacznego!





27 grudnia 2012

Kulki rybne w occie



Zawsze, prócz tradycyjnych potraw wigilijnych takich jak barszczyk z uszkami, zupa rybna, kapusta z grzybami, karp, moczka (kompot z suszu), makówki, robimy coś małego, do przegryzienia. Często są to śledzie w jakimś sosie, a tym razem zdecydowałyśmy się na kulki rybne w occie. Jedne z moich ulubionych przekąsek na wszelkiego rodzaju przyjęciach.



Kulki rybne w occie
  • 2 kg mrożonych filetów rybnych (mintaj, morszczuk)
  • 1 jajko
  • 1 czerstwa bułka
  • 1 cebula
  • pieprz
  • sól
  • bułka tarta do obtoczenia
  • olej do smażenia

Zalewa octowa (tak na prawdę robimy ją "na oko"):
  • 1 szklanka octu
  • 3 szklanki wody
  • 2 łyżki soli
  • 1 łyżka cukru
  • 3 cebule
  • ziele angielskie
  • pieprz ziarnisty
  • listek laurowy

Filety rybne rozmrażamy, odsączamy z wody, mielimy w malakserze lub maszynce do mięsa. Namoczoną w wodzie czerstwą bułkę dobrze odciskamy, mielimy razem z rybą. Dodajemy także cebulkę - można pomielić, można pokroić w drobną kosteczkę. Do masy dodajemy jajko, doprawiamy pieprzem, solą, dokładnie mieszamy. Jeśli konsystencja masy jest zbyt rzadka można dosypać bułki tartej i dodać jeszcze jedno jajko. Formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego, obtaczamy je w bułce tartej, smażymy na głębokim oleju kilka minut - do uzyskania jasnozłotego koloru.
Cebulę kroimy w piórka. W garnku przygotowujemy zalewę - ocet, wodę i przyprawy mieszamy ze sobą, pozostawiamy do zagotowania. Dodajemy cebulę i odstawiamy do ostygnięcia.
Usmażone kulki rybne przekładamy do pojemnika - ja zazwyczaj władam je do dużego słoika. Zalewamy je zimną zalewą z cebulą i zostawiamy na 1-2 dni, aby wszystkie smaki sobą przeszły.
Można dosyć długo przechowywać, nawet 3 tygodnie, w lodówce. Ale u nas zawsze znikają szybciej :-)





Jak udały się Wam święta? Zadowoleni z prezentów? Najedzeni? :)

U mnie na stole wigilijnym, w tym roku, prócz tradycyjnego karpia, za którym nie przepadam, zagościł  mało znany łupacz. Jest to chuda ryba, o jasnym, delikatnym mięsie. Przyrządziłam go w piecu - skropiłam sokiem z cytryny, oliwą, posypałam pieprzem, solą morską, ulubionymi przyprawami, na każdy kawałek położyłam maleńki kawałek masła, owinęłam folią i wstawiłam do piekarnika na 15 minut. Gotowe!



I jeszcze świąteczna makówka:




Pozdrawiam cieplutko!

I niech już spadnie ŚNIEG!


26 listopada 2012

Coś miłego!



Był dzień rozpieszczania mężczyzn, był i dzień rozpieszczania kobiet. 
Mój narzeczony nie pozostał mi dłużny i  zrobił dla mnie takie oto cudo...


Camembert zapiekany z miodem

  • 2 łyżki miodu
  • 1 łyżka płatków migdałów
  • 1 łyżka posiekanych suszonych moreli
  • 250 g sera camembert w drewnianym opakowaniu (np. President)
  • 1 gałązka tymianku (opcjonalnie)
  • pieprz
Przekładamy ser na papier do pieczenia - kawałek musi być na tyle duży, aby uformować z niego sakiewkę. Wkładamy z powrotem do drewnianego opakowania. Na ser nakładamy migdały, morele, polewamy miodem, doprawiamy pieprzem. Zawiązujemy papier w sakiewkę, pieczemy 15 minut w piekarniku nagrzanym do 180ºC. Podajemy na ciepło z chrupkim pieczywem.
To było PRZEPYSZNE!
* Przepis pochodzi z czasopisma Kuchnia (nr 9/2012)



25 listopada 2012

Dzień rozpieszczania mężczyzn

Lubię czasem zamknąć się w kuchni i coś upichcić. Nie dla siebie, tylko dla kogoś - bo radość z jedzenia jest większa kiedy można z kimś je skonsumować. Tak też wczoraj zaszyłam się w kuchni i zrobiłam kilka dobrych rzeczy.
Po pierwsze - upiekłam muffiny z jabłkami, orzechami włoskimi i owocami goji, doprawione cynamonem i kardamonem :) Na podstawie przepisu na pyszną 'wiewiórkę'.
Po drugie - gorąca biała czekolada, o której mój narzeczony wspominał kilka razy - no to mu zrobiłam, a co!
Po trzecie - kanapkowa uczta na kolację :)
Jedli, aż im się uszy trzęsły! ;-)


Gorąca biała czekolada

  • 200 g białej czekolady
  • 200 ml śmietany kremówki
  • 200 ml mleka
  • pół laski wanilii (chyba, że ktoś lubi bardzo waniliowe, to może dać całą)
  • szczypta soli
Śmietanę i mleko wlewamy do garnka z grubym dnem, stawiamy na ogniu. Z wanilii wyciągamy nasionka, wrzucamy do mleka i śmietany, resztę wanilii również (dodatkowo zaromatyzuje nam czekoladę) oraz szczyptę soli. Zawartość garnka często mieszamy, bo mleko lubi przywierać do ścianek. Kiedy śmietana i mleko są już na prawdę gorące (ale jeszcze nie wrzące) wrzucamy do nich białą czekoladę połamaną na drobne kawałki. Od tego momentu bardzo często mieszamy, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy jeszcze przez ok. 10 minut. Gorącą czekoladę nalewamy do kubeczków i szybciutko pijemy.
W konsystencji jest trochę gęstsze od śmietany. Nie dodawałam cukru, bo biała czekolada z założenia jest słodka. Ale jeśli ktoś lubi ekstremalnie słodkie smaki - może dodać cukru na samym początku.
Z przepisu wychodzą dwie filiżanki czekolady.
Niestety nie mam zdjęcia - nie zdążyłam zrobić...



Kanapki warstwowe
Każdy może dać do nich to, co najbardziej lubi. Moje:
  • pumpernikiel, szynka drobiowa, ser żółty, sałata, pomidor, sos czosnkowy
  • chleb pszenny, tuńczyk, jajko, ogórek kiszony, sos czosnkowy
  • chleb pszenny, sałata, polędwica, sos czosnkowy, kapary
  • chleb pszenno-żytni, ser żółty, pomidor, sos paprykowy



17 września 2012

Pieczarkowce!

...czyli pyszne bułeczki z nadzieniem pieczarkowym z dodatkiem aromatycznych ziół, cebuli i odrobiny czosnku. Chrupiąca skórka, mięciutkie wnętrze, zniewalający zapach unoszący się w kuchni. Zawsze znikają w ciągu jednego wieczoru.



Bułeczki z pieczarkami

Ciasto:

  • 500 g mąki pszennej chlebowej (lub pomieszane w proporcjach 1:1 pszenna i razowa)
  • 1/2 szklanki letniego mleka
  • 1/2 szklanki letniej wody
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 25 g drożdży świeżych

Nadzienie:
  • 500 g pieczarek (lub trochę więcej, w zależności jak bardzo chcecie "napakować" bułeczki pieczarkami)
  • 2 cebule
  • 2-3 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • zioła wg uznania (ja dodałam zioła prowansalskie)
  • oliwa lub masło do smażenia



Do letniego mleka wsypujemy cukier, pokruszone drożdże, mieszamy i odstawiamy na 10 minut. W międzyczasie przygotowujemy miskę, wsypujemy do niej odmierzoną mąkę, a następnie wlewamy zaczyn drożdżowy. Łączymy mąkę z zaczynem. Dodajemy resztę składników i wyrabiamy ciasto do momentu, aż zacznie nam odchodzić od rąk. Przykrywamy miskę wilgotną ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 1-1,5 godziny (ciasto powinno podwoić swoją objętość).

Pieczarki myjemy, obieramy (jeśli jest to konieczne), kroimy na plasterki i dusimy na suchej patelni aż do odparowania większości wody. Teraz dodajemy pokrojoną cebulę, czosnek, tłuszcz, chwilę smażymy. Na koniec doprawiamy pieprzem, solą i ziołami do smaku. Odstawiamy pieczarki do ostygnięcia.

Wyrośnięte ciasto ponownie wyrabiamy przez chwilę i dzielimy na ok. 10-12 równych kulek. Każdą podsypujemy mąką, przykrywamy wilgotną ściereczką i czekamy jeszcze ok. 0,5-1 godziny na ponowne wyrośnięcie ciasta. Następnie każdą z kulek należy rozwałkować na dosyć grupy placek, nakładamy pieczarki na środek, zawijamy. Tak uformowane bułeczki stawiamy łączeniem do dołu na wysmarowanej tłuszczem lub wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Opcjonalnie można posmarować bułeczki po wierzchu jajkiem rozbełtanym z łyżką mleka.

Bułeczki wstawiamy do zimnego piekarnika, ustawiamy termostat na 180ºC, pieczemy około 30 minut, do momentu aż wierzch wyraźnie się zrumieni. Gotowe! Możemy podawać na ciepło, albo zapakować sobie jako drugie śniadanie do pracy.

Smacznego!





*Przepis został zaczerpnięty ze strony Moje Wypieki. Z tego miejsca serdecznie polecam bloga - dania z przepisów Pani Doroty zawsze wychodzą rewelacyjne!